Loading

Znienacka rozbudził się we mnie patriotyzm! Myśli skierowały mnie do gdańskiej Bazyliki Mariackiej, na ścianie której podziwiać można urzekający zegar astronomiczno-figuralny. Składa się on z trzech części: niezwykle skomplikowanego kalendarium, teatru figur i wielokolorowej części zodiakalnej. Gdy powstał (a powstał w XV wieku), był największym zegarem astronomicznym na świecie!

Co ciekawe, z zegarem tym wiążą się liczne legendy. Pierwsza, nieco makabryczna, opowiada, że zazdrośni Gdańszczanie, nie chcąc by Mistrz Düringer wykonał podobne dzieło gdziekolwiek indziej na świecie, postanowili go oślepić. Następnie, gdy mechanizm zaczął szwankować, bezczelnie poprosili Mistrza o pomoc w naprawie. Ten uderzył gdzie trzeba, tak że zegar rozsypał się na kawałki, rzucił nań klątwę, a sam popełnił samobójstwo. Od tej pory zegar miał już nigdy nie działać.

Wg innej legendy zegar miał magiczną właściwość dokładnego odmierzania daty i godziny śmierci osoby, która o to pyta. Z początku stanowiło to tajemnicę duchownych, jednak jako że wieść się szybko niesie, ludzie prędko się o tym dowiedzieli i zaczęli się tłumnie gromadzić pod zegarem. Informacje, które dostawali wywoływały skraje emocje, co powodowało wielki chaos. Żeby go opanować władze zdecydowały się zepsuć mechanizm. Od tej pory każdego, kto próbował uruchomić zegar, spotykały osobiste tragedie i nieszczęścia.

Rzeczywiście dość długo zegar ten był tylko ozdobą. Ale po 437 latach zwrócono mu funkcjonalność!

Inspirując się tym dziełem, stworzyłam – oczywiście dużo mniejszą – zodiakalną tarczę zegarową. Efekty kilkudniowego majdrowania pędzlem i wytężania wzroku widzicie powyżej i w galerii. Pełna paleta barw, uśmiechnięte mordki i twarze, nieziemskie stworzenia – wszystko aż kipi radością! 🙂

_MG_3069

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top