Loading

Żeby czas biegł dwa razy wolniej, wskazówka godzinowa na zegarze powinna również chodzić dwa razy wolniej, prawda? A zatem, rozwiązaniem odwiecznego ‘nie mam czasu’ są zegary 24-godzinne. Trudno zaprzeczyć tak logicznemu wywodowi.

Poza tym może warto zaufać przodkom? Bardzo starym, średniowiecznym przodkom. Dajmy się ponieść ich mądrości. Tylko pomyśl… Dzień się rozpoczyna, a Ty masz przed sobą jeszcze calutki okrąg. Pełne 24 godziny. Bez półmetków. Bez stresu, że już jest PO. PO południu.

Poza tym ileż korzyści może przynieść taki zegar kiedy na przykład już piątą dobę siedzisz nad pracą i naprawdę nie czujesz upływu minut. Za to czujesz głód. Zadzierasz głowę, spoglądasz na 24-godzinny zegar i od razu wiesz, czy jest popołudnie czy środek nocy! Czy czas na lunch czy może kolację!

Same plusy. Czas wprowadzić je w życie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top